Wczoraj przeżyłem lekką huśtawkę nastrojów. Od euforii do zwątpienia. Dostałem developerskie zaproszenie do Google Wave. Byłe szcześliwy, liczba zaproszeń do tego niesamowitego projektu jest mocno ograniczona. Jednak moja radość nie trwała długo. Okazało się że konta developerskie nie mogą wysyłać zaproszeń do innych osób. A więc mogę testować to wspaniałe narzędzie, ale nie mam z kim... Cóż, trzeba czekać dalej, wysłałem prośbę o zaproszenie do normalnej niedeveloperskiej wersji z trzech maili, może będę miał farta;)
A czym właściwie jest Google Wave? W dwóch zdaniach nie do opisania. Jest to niesamowite narzędzie które ułatwi nam rozmowy, komunikację i wspólne tworzenie dokumentów/prezentacji/etc online. Funkcjonalności i możliwości ciężko zliczyć. Dla większości osób 1,5h godzinna prezentacja programistów z Google, jest nie do przesiedzenia, ale ja wytrwałem i myślę że warto było. To było półtorej godziny w czasie których kilkanaście razy myślałem: Wow!!! To niesamowite, genialne i proste!!! Jeśli ktoś mnie zna to wie że ciężko mnie zadziwić, często wydaje mi się że wszystko już widziałem i nic mnie nie zdziwi, ale widać to nie prawda;p
Jednak mimo mojego entuzjazmu nasuwa mi się myśl: wszystko pięknie, ale to nic nowego. To jest ulepszenie i zintegrowanie narzędzi które już mamy. To nie rewolucja, a ewolucja. Zapewne ewolucja niezwykle udana, ale ja wciąż czekam na jakąś rewolucję naszej cywilizacji. Nie koniecznie informatyczną;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz