Informantyk
this site the web

Czemu nie da się dać pieniędzy na WOŚP

Co roku przychodzi ten dzień. Wychodzisz z domu i z początku wszystko się wydaje normalne, gdy nagle widzisz że coś nie gra. Widzisz co raz więcej ludzi z czerwonym symbolem na kurtkach, płaszczach i paltach. Już wiesz co to znaczy. Gdy tylko dojdziesz do stacji metra, przystanku, czy wejścia do marketu, oni tam będą. Natrętnie proszący o pieniądze, chyba że jesteś już oznaczony że podatek został pobrany.

Może się wam to wydawać wredne, możecie mnie nie lubić z tego powodu, ale nie lubię WOŚP. Cały ten hype, ludzie którzy nagle jednego dnia stają się tacy wspaniali. To nie tak powinno działać. Ludzka dobroć powinna być codziennością, a nie jednorazowym spazmem. Ale żeby ludzie tak się zachowywali potrzeba rodziców, wzorców dobrych ludzi, a nie nakręconych wariatów z szklanego pudełka. Pan Owsiak, główna postać tego przedsięwzięcia mnie co najmniej irytuje. Choćby jego naczelne hasło "Róbta co chceta". To przedrzeźniane słowa św. Augustyna "Kochaj i rób co chcesz". Pan Owsiak nie raz głosił też hasła gdzie nawołuje do swobody w korzystaniu narkotyków, propagowanie prezerwatyw w podstawówkach. Teraz się mniej o tym słyszy, może jacyś specjaliści doradzają żeby lepiej o niektórych poglądach się nie wypowiadać głośno.

Ale nawet pomijając te rzeczy, to i tak nie daje na Orkiestrę bo TO NIE MOŻLIWE!. To wymaga chwile zastanowienia, ale spróbujcie zrozumieć. Pomyślcie co zrobi ministerstwo finansów gdy do wielu szpitali trafią, powiedzmy nowe respiratory za 20 milionów? Przesunie środki na całkiem inne wydatki, dosłownie na wszystko, może na autostrady, stadiony a może rosomaki do Afganistanu. Tak naprawdę WOŚP to pobieranie kolejnego podatku. Ukrytego, dającego poczucie że zrobiło się coś dobrego, otoczone aurą dobroczynności, ale cały czas podatku. Dla wielu bardzo miłego podatku.

Mamy państwe lecznictow więc nie da się na prawdę pomóc ludziom. Gdyby usługi w szpitalach były płatne (a zapewniam że znaaaaaaacznie tańsze) i takie organizacje by płaciły za najbiedniejszych, to by miało sens. A tak? Płacisz na Orkiestrę, a nie wiesz na co realnie twoje pieniądze będą wydane.

Tak to wychodzi, nawet jak ktoś ma dobre intencję, w co nie wątpię, to w naszym kraju nic z tego nie wyjdzie.

Tu zamieszczam ciekawy wywiad na który się przypadkiem natknąłem (wywiad z Owsiakiem pod koniec pierwszej i całej drugiej części). Tak na marginesie, pana Cejrowskiego cenie za umiejętność ciekawego przedstawiania odległych krajów, ale ma też sporo wad. Nigdy nie widziałem w nim odrobiny pokory. Jest też bezkompromisowy do bólu. Dialogować raczej nie umie. Trochę taki kogucik. Czasem to dobre, ale nie raz denerwujące.


0 komentarze:

Prześlij komentarz